x
tu jesteś: Opinie o nas


Opinie naszych klientów

Aby dodać komentarz napisz: info@bluewaterclub.pl

Wpisy zawierają imię, nazwisko i terminy rejsów, w których dana osoba brała udział. Dane te są do wglądu w oficjalnych dokumentach z rejsów, potwierdzających, że wpisy są autentyczne a osoby te istnieją naprawdę
i były naszymi klientami.



Karolinka Sawka
Podziękowanie za rejs w ramach akcji charytatywnej
"Rejs z Nataszą"

Nadesłane opinie:

wybrane wszystkie

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hubert Kwatek ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)

Z Blue Water Club miałem niewątpliwą przyjemność płynąć w tym roku po Chorwackich i Włoskich wodach. Rejs był zorganizowany wzorowo od samej Warszawy aż po ostatni dzień. Nasz skipper - Andrzej Trojanek, wykazywał się nie tylko umiejętnościami daleko przewyższającymi te potrzebne na spokojnym zazwyczaj morzu Adriatyckim ale także znajomością miejscowych zwyczajów i realiów światka żeglarskiego. Potrafił utrzymać dyscyplinę i równoważył ją poczuciem humoru, które udzielało się innym członkom załogi. Cały czas pracował by rejs był dla wszystkich przyjemnym wspomnieniem jeszcze długo po jego zakończeniu. Kapitanowie, którzy pływają pod banderą Blue Water są wprawnymi żeglarzami z wieloletnim doświadczeniem. Gorąco polecam wszystkim fanom dobrej zabawy. I jeszcze raz dzięki za super wypad :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Mędza ( Rejs w Chorwacji - 16.08-23.08.2008)

Byłam na rejsie z Blue Water Club w sierpniu 2008 i mam zamiar powtórzyć rejs w przyszłym roku z tą Firmą. Pełny profesjonalizm, super organizacja, niesamowicie przyjazna atmosfera.... Bo przecież, najważniejsi są ludzie! I potwierdzili swoje hasło tym rejsem. Dzięki Nim poczułam, co to znaczy żeglować po morzu, zobaczyłam cudowne miejsca, poznałam fantastycznych ludzi. Mają wielki pozytyw ode mnie! Gorąco polecam wszystkim, nawet, jeśli nie mieli styczności z żeglarstwem morskim.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mariusz i Ola Mrozowscy (Rejs w Chorwacji - 26.04-03.05.2008)

Wczesną wiosną przeglądaliśmy wraz z żoną oferty w internecie i naszą ciekawość wzbudziła propozycja rejsów majowych (tzw. majówka) organizowanych przez firmę Blue Water. Wybraliśmy tą firmę z uwagi na kompletny opis trasy, pozytywne opinie oraz profesjonalne podejście do klienta. Po rejsie mogę powiedzieć jedno - nie zawiedliśmy się. Naprawdę było warto. Pozostały niezapomniane wspomnienia i grupka nowych znajomych, z którymi zapewne nie jeden rejs spędzimy jeszcze razem. Pod względem organizacyjnym firmę reprezentował Andrzej Trojanek i wielkie uznanie za profesjonalne podejście do klienta, za wszelką okazaną pomoc i informacje. Niesamowite przezycia na jachcie zapewnił nam Adam Piwowarczyk, świetny sternik, który pokazał wielkie opanowanie i zimna krew, dbałość o bezpieczeństwo załogi stawianą na pierwszym miejscu, chęć podzielenia się swoją wiedzą, wyrozumiałość i cierpliwość z jednej strony, a jednocześnie - świetne poczucie humoru i elastyczność w doborze trasy z drugiej. Nasze kontakty zarówno z Adamem jak i z Andrzejem pozostały, co dowodzi, że zapewne przyszłe nasze wakacje spędzimy właśnie z Blue Water. Ze swojej strony wszystkim gorąco polecam żeglowanie z Blue Water Club i jej sternikami, jako firmą i ludźmi jakich mało na rynku, dla których liczą się przede wszystkim ludzie i ich niezapomniane wspomnienia.

P.S Widzę że pozostali uczestnicy naszego rejsu mieli podobne odczucia, pozdrowienia dla Grażyny i reszty naszej załogi :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Monika "Baggins" Bagińska, Ania "Czesia" Krzeska, Magda Miller, Natalia Nowak, Ewa "Fotters" Opalińska, Kasia Siekiera, Artur "Kotwica" Brodowski, Piotrek Heleszko, Piotr "Il Dottore" Szydlik
(Chorwacja - Rejs dla Singli - 19.07-26.07.2008)

Nasza grupa była zupełnie losowa - jedynym łączącym nas elementem było to, że pojechaliśmy tam w pojedynkę - nie było żadnych "romantycznych" parek ;-) Różny był poziom naszych umiejętności żeglarskich - niektórzy pierwszy raz pływali, inni mieli doświadczenie z Mazur, niektórzy pływali już nawet po morzu. Na szczęście mieliśmy dość podobne oczekiwania - chcieliśmy odpocząć, zabawić się i doświadczyć morskiego pływania. Od razu dowiedzieliśmy się, że pogoda może zdeterminować przebieg naszego rejsu, więc całkiem zgodnie ustaliliśmy, że na bieżąco będziemy uzgadniać nasze dalsze poczynania. Nasz kapitan okazał się być najmłodszy z całej załogi, ale doświadczeniem i umiejętnościami przerastał nas wszystkich razem wziętych. Od razu ustaliliśmy zasady współpracy na pokładzie - podział wacht, obowiązków itd. Podobało nam się, że na jachcie obowiązują jasne zasady. Z kapitanem, mogliśmy zawsze porozmawiać o podejmowanych decyzjach (oczywiście nikt nawet nie próbował ich podważać :), mogliśmy zadawać pytania, zgłaszać sugestie, uczyć się żeglarstwa, a wszystko to w miłej, przyjacielskiej atmosferze. Nasz rejs odbywał się w lipcu - wydawałoby się, że pogoda murowana. A jednak! Trzeciego dnia zaczęło padać i bardzo mocno wiać z północnego-zachodu. To lekko pokrzyżowało nasze plany - nie udało nam się dopłynąć do wodospadów, nie zeszliśmy na Hvar, nie pływaliśmy z delfinami. Ale za to - zaliczyliśmy pełne emocji pływanie na wysokich falach, nocne wachty, kąpiele w przejrzystych zatoczkach Adriatyku, zwiedziliśmy zabytkowy Trogir i jako jedyni trzy razy mijaliśmy Hvar! ;-) Poznaliśmy wspaniałych ludzi, z którymi dzielimy żeglarską pasję i choć nieco zmęczeni, wróciliśmy do domu z naładowanymi akumulatorami, pełni niezapomnianych wrażeń. To na pewno nie była nasza ostatnia wyprawa z Andrzejem i BWC - szczególnie, że od tamtej pory zaliczyliśmy już parę wspólnych imprez!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Paweł Kałkowski (Rejs morski po Bałtyku - 22.06-05.07.2008, rejsy w Chorwacji - 26.04-03.05.2008 oraz 06.09-13.09.2008)

Jeden mój znajomy zapytał mnie kiedyś dlaczego pływam z Blue Water? Bo Blue Water to ludzie, w których towarzystwie każdy może poczuć się dobrze a poznani podczas, niekiedy ciężkich, żeglarskich nocy współzałoganci po kilku chwilach przestają być tylko towarzyszami podróży, stają się przyjaciółmi, których nie zapomnisz do końca życia. Dwukrotnie moim kapitanem był Andrzej Trojanek - człowiek z ogromną wiedzą i jeszcze większym poczuciem humoru, dzięki któremu moje żeglarstwo morskie, z którym przygodę rozpocząłem od rejsu właśnie z nim, zmieniło na dobre moje życie. Przygodę na Bałtyku przeżyłem pod okiem kapitana Marka Popiela, od którego również wiele się nauczyłem i zapamiętam ten rejs na długo. Czekam na kolejny sezon. Może tym razem na Północne, Andrzeju?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Węgrzyn (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)

Z całą pewnością mój rejs z Blue Water Club do Chorwacji był jedną z cenniejszych przygód w moim życiu. Przygodą podczas której czułam się bezpieczna, doceniana, akceptowana i prowadzona w sposób mądry, wymagający, ale i cierpliwy. Był to mój pierwszy rejs morski, jednak wszelkie obawy zostały w porcie wypłynięcia. Rejs został profesjonalnie zaplanowany zarówno pod kątem osób mniej, jak i bardziej zaawansowanych, więc wiedzą można się było swobodnie dzielić w praktyce.  Komunikacja z uczestnikami była sprawna i zorganizowana, przed i w trakcie trwania rejsu. Załogi były pod opieką i czujnym okiem dojrzałych i odpowiedzialnych skiperów. Nie sposób zapomnieć wspaniałej atmosfery, ducha współpracy i przyjemności ze wspólnego żeglowania. Ta magia buduje wiele silnych przyjaźni, przywiązuje ludzi do siebie i sprawia, że grupa z rozpaczą błaga o więcej kończąc trasę ;-)  Obowiązki i praca są wplecione w sympatyczne relacje i działanie zespołowe, gdzie dyscyplina i granice są oczywiste i bez zbędnych dyskusji przestrzegane przez dojrzałych i świadomych zagrożeń uczestników. Załogi Blue Water Club mają czas na powagę i ostrożność, ale również na spontaniczność i zabawę. Rejs z Andrzejem Trojankiem był dla mnie przyjemnym spędzeniem urlopu, spełnieniem przygody oraz początkiem nowej pasji.  Z  tych właśnie powodów polecam żeglarstwo z Blue Water Club z pełną satysfakcją i nie raz popłynę z tą firmą ponownie. Do zobaczenia!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Grzegorz Wiszenko i przyjaciele (grupa zorganizowana - 8 osobowa)
(Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)

Za pięć dwunasta zachciało się nam rejsu w Chorwacji. Blue Water Club to był zupełny przypadek. Andrzej Trojanek w dobę przedstawił konkretną propozycję. Wyglądała przyzwoicie. I najważniejsze - super skipper. Na początku ustaliliśmy gdzie chcemy płynąć i że oczywiście żagle to interesujący nas element rejsu. Rada dla wszystkich - czytajcie umowę, tam jest wszystko co wam wolno, a czego nie. W praktyce można dużo więcej, byle drastycznie nie przeginać. Chyba najważniejszy na rejsie jest skipper - ja miałem szczęście płynąć z Adasiem Piwowarczykiem.  Andrzej Trojanek to zdecydowanie profesjonalista w swojej branży, trzeba tylko szczegółowo określić jakie się ma oczekiwania. Pozdrawiam ekipę Blue Water Club i do zobaczenia na szlaku.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Julia Morawa (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)

Blue Water Club to w pełni profesjonalna firma, o czym miałam okazję przekonać się podczas tegorocznego wrześniowego rejsu w Chorwacji. Wszystkie kwestie organizacyjne począwszy od wyjazdu z Polski aż do powrotu były dopięte na ostatni guzik. Podczas żadnego dotychczasowego wyjazdu nie miałam do czynienia z tak niepowtarzalną i fantastyczną atmosferą i ludźmi, mając jednocześnie pełne poczucie bezpieczeństwa, które jest dla skipperów Blue Water Club - ludzi otwartych, kulturalnych, lubiących zabawę, ale przede wszystkim odpowiedzialnych - wartością nadrzędną.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przemysław Wyszyński ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)

Z Blue Water Adventure Club wypłynąłem w swój pierwszy, pełnomorski rejs. Zobaczyłem świat jakiego nie znałem. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Nauczyłem się pływać (jeszcze raz dzięki za rękawki z Kubusiem!) i poznałem morze takim, o jakim zawsze marzyłem. Żeglarstwo stało się moją pasją. I wiem, że to początek wielkiej przygody. Dzięki!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jan Rachoń (Rejsy morskie po Bałtyku - sierpień 2006 oraz marzec 2008)

Z Andrzejem Trojankiem pływałem na żaglowcu "Fryderyk Chopin", doskonały oficer - potrafiący dowodzić załogą także po angielsku. Polecam każdy rejs z tym człowiekiem, ma wspaniałe poczucie humoru i przenosi zwykłe żeglowanie na nieosiągalny chyba nigdzie indziej poziom rozrywki. Potrafi zachować zimną krew i trzeźwo myśleć nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Nie ma zbyt wielu tak młodych kapitanów z tak dużym doświadczeniem. Dodatkowo, nie wykazuje żadnych problemów w komunikacji z młodzieżą. Na Chopinie spotkałem także Adama Krupę, człowieka, który żyje po to aby żeglować. Pamiętam, jak pewnego razu poszliśmy zapoznać się z załogą "Sztandart-a" (przepraszam ale nie pamiętam dokładnej pisowni), wydaje mi się że był to TSR w 2007r. Adam zabrał ze sobą gitarę i zaczął grać i śpiewać piosenki... po Rosyjsku. Ten człowiek jest prawdziwą skarbnicą ciekawych historii i opowieści.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ewa Karwińska (Rejsy w Chorwacji - 26.04-03.05.2008 oraz 06.09-13.09.2008)

Blue Water Club to fantastyczna organizacja. Uczestniczyłam w dwóch przygodach bluewaterowych. Dwa cudowne rejsy w Chorawcji. Atmosfera fantastyczna, ludzie ciekawi, wszytsko świetnie zorganizowane. Mimo, że nie mam uprawnień żeglarskich i w tym roku na morzu byłam pierwszy raz, z Blue Water czułam się naprawde bezpiecznie. Skipper z którym pływaliśmy - Andrzej Trojanek, to bardzo odpowiedzialny cżłowiek, bezpieczeństwo załogi stawiał na pierszym miejscu. Dzięku Niemu i Blue Water Club złapałam morskiego bakcyla. Szczerze polecam nawet tym, którzy nigdy nie pływali!!

> wszystkie opinie

x
x x