x
tu jesteś: Opinie załogantów BlueWaterClub


Opinie załogantów Blue Water Club

Aby dodać opinię napisz: info@bluewaterclub.pl

Wpisy zawierają imię, nazwisko i terminy rejsów, w których dana osoba brała udział. Dane te są do wglądu w oficjalnych dokumentach z rejsów, potwierdzających, że wpisy są autentyczne, a osoby te istnieją naprawdę
i były naszymi klientami.

Dołącz do nas na



Karolinka Sawka
Opinie klientow Blue Water Club
Podziękowanie za rejs w ramach akcji charytatywnej
"Rejs z Nataszą"

Nadesłane opinie:

wyświetlone opinie kolejne opinie

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Janisiewicz (Rejs w Chorwacji - 03.07-10.07.2010)

Bardzo udany rejs w czasie którego było dużo żeglowania. Kapitan fantastyczny, z bardzo dużą wiedzą. Dbał bardzo dobrze o atmosferę rejsu. Był to rejs w czasie którego sporo się nauczyłem. Kapitan ma duże umiejętność przekazywania wiedzy. Zawsze przyjazny, zawsze uśmiechnięty.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Justyna Knapik (Rejs w Chorwacji - 01.08-08.08.2009)

Chęć spędzenia wakacji "inaczej" zaważyła o wyborze rejsu, a nie pobytu w hotelu i był to wybór doskonały. Nie miałam żadnego pojęcia i doświadczenia w żeglowaniu jednak ani razu nie było z tego powodu problemu... no może za sterem, ale to już kwestia mojego beztalencia do prowadzenia wszelakich pojazdów ;). Pan kapitan don Serek - wszechstronnie utalentowany pedagog, tancerz, karciarz, bajeraż i miłośnik zwierząt profesjonalnie podchodził do spraw poważnych, a do niepoważnych niepoważnie ;). Rejs oraz Chorwacja to cudo - pięknie, bajkowo, romantycznie, ciekawie - po prostu musisz to przeżyć! Dzięki! Było fantastycznie! :))
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Brzeziński (Rejs w Chorwacji - 03.07-10.07.2010)

Rejs ogólnie pozytywnie przekroczył moje oczekiwania. Atmosfera na jachcie super, z dużym udziałem w tym kapitana. Piotrek Seredyński stworzył wesołą, zgraną załogę oraz zapewnił nam duże poczucie bezpieczeństwa w trakcie żeglugi. Ogólnie - super wyjazd i chętnie bym go powtórzył z Blue Water Club za rok.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ewa Czerwińska (Rejs Sylwestrowy dla Singli w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)

Rejs był rewelacyjny. Jego forma, pomysł, idea. Kapitan (Piotrek Chmielowski)- wspaniały człowiek, pelen życia, optymizmu, genialny skipper - ludzki, otwarty, towarzyski, przyjazny, entuzjastyczny, odpowiedzialny. Polecam Piotrka na każdy rejs. Atmosfera stworzona na jachcie przez załogę i kapitana była kapitalna i nietuzinkowa. Spędzony razem czas był niepowtarzalny - zebraliśmy się jako grupa przypadkowych osób, a stworzylismy małą jachtową społeczność :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Karolina Bugała (Rejs w Chorwacji - 17.07-25.08.2009)

Decyzja, że wakacje spędze z Blue Water Club była spontaniczna i okazała się jedną z lepszych jakie podjęłam w tym roku. Chorwacja jest piękna, a gdy dołożymy do niej żagle,  miłe towarzystwo i świetnych skiperów to nie ma mowy o porażce. Zasługa w tym wszsytkim Andrzeja Trojanka, dla którego Blue Water Club to pasja życiowa i naszego skipera Piotrka Seredyńskiego, który oprócz niezwykłych umiejętności żeglarskich posiada świetne poczucie humoru :-) i dar do zarażania miłością do żagli. To była moja pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia wyprawa z Blue Water Club :-).
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Beata Woźniak  (Rejs w Chorwacji - 03.07-10.07.2010)

Rejs oceniam bardzo dobrze. Kapitan okazał się bardzo miła i sympatyczna osobą, komunikatywną, stanowczą, wymagającą ale z umiarem. Nie rozkazywał co bardzo mi się podobało. Potrafił wspaniale utrzymać prawidłową atmosferę w grupie. Ekipa świetna. Jednym słowem - BYŁO SUPER! :). To był mój pierwszy rejs ale na pewno zachęcił mnie do dalszych takich wypraw. Kapitana polecam, ma bardzo dużą wiedzę i doskonale wie co robi. Z takim kapitanem mogłabym popłynąć jeszcze nie raz.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Marta Giza  (Rejs w Chorwacji - 01.08-08.08.2009)

Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie rejs. Fantazjując o tym jeszcze w ziemie, nie mając najmniejszego pojęcia jak taka wyprawa wygląda, natrafiłam na ofertę Blue Water Club. Od razu przypadła mi ona do gustu. Wraz z rodzeństwem zgłosiłam się na rejs i choć nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że było warto! Dobra organizacja transportu i samego rejsu. Przepiękne widoki, których nie doceni się na lądzie. Otwartość ludzi sprawiła, że mogliśmy się zgrać. To chyba również taka mieszanka załogi pozwoliła pokazać się naszemu kapitanowi Piotrowi Seredyńskiemu - Serkowi z najlepszej strony. Spotkanie raczkującego żeglarza - turysty z Serkiem, który łączy swoje pasje żeglarskie z nauczaniem, było świetnym doświadczeniem. Na pewno nie zapomnę tej przygody i zabawy, o której decydowała cała załoga wraz z naszym kapitalnym skipperem. Życzę każdemu kto po raz pierwszy styka się z żeglarstwem, aby trafiał na tak odpowiedzialnego i doświadczonego kapitana. Jestem pewna, że nie był to mój ostatni rejs i polecam wszystkim bez względu na wiek i doświadczenie, bo żeglować może każdy i to właśnie zapewnia Blue Water Club!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Kozłowski (Rejs w Chorwacji - 10.07-17.07.2010)

Ponieważ jest to mój pierwszy rejs, nie mam porównania, ale w moim odczuciu trafiłem wraz z córką w 100% na profesjonalną obsługę firmy jak i też prowadzącego rejs kpt. Piotra Seredyńskiego, który wykonywał swoje obowiązki w sposób pierwszorzędny. Dodając do tego zgraną załogę i atmosferę panującą na jachcie, oceniam rejs w sposób ponad przeciętnie satysfakcjonujący. Trasa rejsu zapewniała nieprzeciętne przeżycia wizualne a cały rejs był przepełniony odpowiednią dawką humoru, dowcipu i żartu. Podsumowując jesteśmy zadowoleni z wyboru firmy i z pewnością skorzystamy w przyszłości z jej usług. Serdeczne podziękowania!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Wegrzyn  (Rejs w Grecji - Cyklady - 22.08-05.09.2009)

Świetna atmosfera, profesjonalny serwis kajutowy (nastepnym razem prosimy o kawę do łóżka ;) oraz ciekawa trasa dostosowywana na bieżąco do panujących warunków. Już czekam na kolejne rejsy z Blue Water Club i naszym skipperem Andrzejem Trojankiem. Karaiby czekają! :-)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Migut  (Rejs w Chorwacji - 10.07-17.07.2010)

Było super. Kapitan dbał o nasz wszechstronny rozwój, ganiał po górach, wymyślał zadania na inteligencję - zbudowaliśmy sondę głebinową z patelni i fału patelni :). Jego cierpliwość nie zna granic, zna milion dowcipów, wie gdzie są najlepsze ukwiały i ślimaki a do tego przedłużył nasze życie o kilka lat, dzięki terapii śmiechem :).
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Brączek (Rejs w Chorwacji - 19.07-26.09.2009)

Witaj "WIELKI" skipperze Janie Domański. Chcesz opinii to ją masz: Jesteś świetnym skipperem znającym od "podszewki" arkana żeglarstwa, mało tego - potrafiącym świetnie zorganizować i pływanie i odpoczynek i zwiedzanie pięknych zakątków, a do tego człowiekiem, który nie boi się samokrytycyzmu, facetem pełnym humoru i ciętego dowcipu, który osobom bez poczucia humoru idzie w pięty. I chociaż minęło dopiero kilka dni od powrotu z Chorwacji, już marzę, aby wybrać się z Tobą na inne morza i oceany i żeglować nawet dookoła świata. Pozdrawiam żeglarskim Ahoj!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Dółka (Rejs w Chorwacji - 12.09-19.09.2009)

Dmuchany materac kapitana bardzo ciężko się nadmuchuje i jeszcze trudniej wypuszcza się z niego powietrze :P. Wbrew powszechnej opinii i sprawianych pozorach Kapitanowi naprawdę zależy na tym, by załoga dopłynęła do ostatniego portu w jednym kawałku ;-) Organizacja rejsu była tak fachowa, że pomimo wysłania przeze mnie trzech formularzy zgłoszeniowych na trzy różne rejsy, zostałem zapisany na właściwy rejs - ten, który miałem na myśli :D. Gorąco polecam wszystkim, którzy chcą złapać bakcyla żeglarstwa. Było super!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Adam Sadowski, Magda Sieklucka (Rejs Studencki w Chorwacji - 17.07-25.08.2009) 

Dziękujemy całemu zespołowi Blue Water Club za pomysłowy szlak i niepowtarzalne wrażenia ze wspólnej żeglugi. Płynęliśmy jako totalnie zielona załoga, a dzięki indywidualnemu podejściu już myślimy nad następnym rejsem. Pokazaliście piękno tego rodzaju wypoczynku i sportu za co bardzo dziękujemy i polecamy innym z czystym sumieniem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Anna Antoniuk (Rejs w Chorwacji - 08.08-15.08.2009)

Wakacyjny rejs po Chorwacji - rewelacja! Po raz pierwszy brałam udział w rejsie i naprawdę jestem bardzo zadowolona. Udana wyprawa! Fajni ludzie, super atmosfera, co w ogromnej mierze jest zasługą skipera Piotra - "Serka", który miał doskonały kontakt z załogą. Wszyscy bez szemrania wykonywali jego polecenia i co najdziwniejsze i rzadko spotykane wśród sporej grupy ludzi na tak małej powierzchni, nie było żadnych poważniejszych konfliktów, pełna współpraca pod każdym względem. Polecam rejs po Chorwacji, warto!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Walery Stukacz (Rejs w Chorwacji - 15.08-22.08.2009)

Płynąłem piewszy raz na jachcie, poza tym, że wiatr nam nie sprzyjał, wszystko oceniam b. pozytywnie:
- w opisie było podane, że doswiadczenie żeglarskie nie jest wymagane - i tak było, więc nie miałem żadnych problemów - kapitan - Piotrek Seredynski zawsze czuwał i pomagał.
- ważnym elementem było też odpowiednie "wyważenie" rejsu - było wszystkiego po trochu, codziennie inne miejsca, trochę zwiedzania (Split, Trogir, Hvar itp.), trochę żeglowania po morzu, nurkowania, no i kierowanie jachtem :-). Dużo się działo i nigdy nie było nudno.
- kwestie bezpieczeństwa były bardzo poważnie traktowane - dobry przykład dla początkujących jak i "opływanych" już żeglarzy.
- sprawy wyżywieniowe i organizacyjne także na bardzo dobrym poziomie.
- fajnie bylo nauczyć się podstaw żeglarstwa, a kapitan miał naprawdę sporą wiedzę.


Cieszę się, że w tym rejsie poznalem kolejnych fantastycznych ludzi. Szczególne podziękowania dla Andzeja Trojanka, w związku z pomocą w załatwianiu dla mnie chorwackiej wizy. To był dobry początek morskiej przygody, bardzo mi się podobało i żałuję, że nie spróbowałem pływania wcześniej. To był najlepiej spędzony urlop od 10 lat, teraz, po powrocie, przeglądam zdjęcia i planuję nastepny rejs z Blue Water Club w sezonie 2010. Ahoj!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Damian Nenow (Rejs Sylwestrowy w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)

Rejs oceniam bardzo dobrze. Kapitan - Piotrek Seredyński - okazał się bardzo kompetentnym i rozwaznym człowiekiem, miałem do niego pełne zaufanie. Wszystkie decyzje dotyczące tras, czasu przelotów itp. były wyjaśnione i przedyskutowane z załogą, toteż ostateczna trasa rejsu, choć zmieniona ze wzgledu na pogodę, zupełnie mi odpowiadała. Kapitan umozliwiał nam nabranie doświadczenia w obsłudze jachtu oraz dzielił się wiedzą z każdym, kto o to poprosił. Wyżywienie bardzo dobre. Atmosfera - idealna. Transport - wygodny. Kwestie rozliczeniowe - klarowne i uzasadnione. Ogólnie - 10/10 pkt
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Anna Krzeska  (Rejs w Grecji - Cyklady - 22.08-05.09.2009)

Jak już mówiłam Wam nie raz, macie talent do organizacji tych rejsów! :). Jak zawsze super dobrane towarzystwo i kapitalna atmosfera. Do zobaczenie na Jamajce! :P :))
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łukasz B(a)ryłka ;) (Rejs Studencki w Chorwacji - 17.07-25.08.2009)

<czytać z przymróżeniem oka :))>
Mam nadzieję, że te słowa staną się ostrzeżeniem dla wszystkich, którym przez myśl przejdzie rejs z Blue Water Club i skipperem Andrzejem Trojankiem ;). Zemsta najlepiej smakuje na zimno, więc piszę dopiero teraz, kiedy na zewnątrz już trochę chłodniej niż w lipcu w Chorwacji ;P.

1. Skipper podpadł już pierwszego dnia. Gorąco polecał grillowane kalmary w miejscowej knajpie w Sukosanie choć w Trogirze to samo danie było poźniej jeszcze bardziej genialne :D. Zresztą, co dobego można powiedzieć o skipperze, który zna najlepszy monopolowy praktycznie w każdym porcie (smakowa rakija z Trogiru to arcydzieło :)))).

2. Jak będziecie po rejsie siedzieć w pracy albo na uczelniach, to skipper, (oczywiście żeby Was podkur..ć ;-) będzie wysyłał zdjęcia i pozdrowienia z Grecji, Chorwacji albo innej Hiszpanii. No i po co było się z nim aż tak integrować? ;-)

3. Zachodzące słońce na morzu, żeglowanie nocą, pływanie w zatoczkach i imprezy w różnych ciekawych portach zniszczyły moje życie. Nie wyobrażam już sobie wakacji innych, niż pod białymi żaglami na maszcie...

...więc Endrju! Już się możesz bać, za rok spróbuję nie zostać ponownie jedynym człowiekiem za burtą :D (taplając się w kole ratunkowym ciagniętym na linie za rufą jachtu :)). Do zobaczenia na kolejnych rejsach studenckich Wariacie! :).

<wszystkich, którzy nie zrozumieli żartu informuję - było super! :)>
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Emilian Kuć (Rejs w Chorwacji - 22.08-29.08.2009)

Atmosfera bardzo dobra. Kapitan - Łukasz "WAF" Duwadziński - doskonały. Rejs pozwolił mi na poszerzenie swojej wiedzy dotyczącej żeglarstwa. Polecam!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Adrian Krajewski (Rejs Sylwestrowy w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)

Bardzo dobra i zgrana ekipa. Kapitan Andrzej Trojanek okazał się bardzo obytym, doświadczonym i zaznajomionym z rzemiosłem żeglarzem, dzieki czemu oprócz spędzania czasu na kontemplowaniu otoczenia i zwiedzaniu, wielu się od niego nauczyłem. Rzeczowo odpowiadał na wszystkie pytania, jacht prowadził bezpiecznie i pewnie jednocześnie dbając o dobrą atmosferę :-).
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Włodek Bukaty  (Rejs w Grecji - Cyklady - 22.08-05.09.2009)

Super rejs. Świetna zabawa. Sprawy morskie pod pełną kontrolą dzięki profesjonalizmowi Kapitana Andrzeja Trojanka. Dziękujemy! :).
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Magda Kamińska  (Rejs w Chorwacji - 26.09-02.10.2009)

Bardzo ciekawa i ujmujaca trasa. Duży "+" dla naszego skippera - Andrzeja Trojanka - za sprawną koordynację rejsu i świetną integrację z załogą :). Wszystkie atrakcje zostały dopasowane do gustów i potrzeb uczestników. No i przede wszystkim - REWELACYJNA, radosna atmosfera :).
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Marcin Stępień (Rejs Sylwestrowy w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)

Świetnie zorganizowany rejs spełniający wymagania każdego, kto chce zarówno zwiedzać ciekawe i urokliwe miejsca w Chorwacji jak i przeżyć dreszczyk emocji zwiazany z żeglarstwem. Atmosfera na jachcie podczas całego rejsu była fenomenalna. Załoga byla zgrana, roześmiana, wszyscy bawili się świetnie i zapewne każdy spełnił swoje oczekiwania związane z rejsem. Kapitan - Piotrek "Serek" Seredyński - jest osobą otwartą, z ogromnym poczuciem humoru, podejmujacym szybkie i racjonalne decyzje. Technicznie i sprzętowo wszystko przygotowane było bardzo dobrze. Jacht spisał się w 100%. Podsumowując - rejs bardzo udany, ze świetną załogą i skipperem Piotrkiem Seredyńskim.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łukasz Dawidowicz (Rejs w Chorwacji - 12.09-19.09.2009)

Wszystko było zaje...iście. Dzięki! Do zobaczenia na kolejnych rejsach :).
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hubert Kwatek ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)

Z Blue Water Club miałem niewątpliwą przyjemność płynąć w tym roku po Chorwackich i Włoskich wodach. Rejs był zorganizowany wzorowo od samej Warszawy aż po ostatni dzień. Nasz skipper - Andrzej Trojanek, wykazywał się nie tylko umiejętnościami daleko przewyższającymi te potrzebne na spokojnym zazwyczaj morzu Adriatyckim, ale także znajomością miejscowych zwyczajów i realiów światka żeglarskiego. Potrafił utrzymać dyscyplinę i równoważył ją poczuciem humoru, które udzielało się innym członkom załogi. Cały czas pracował, by rejs był dla wszystkich przyjemnym wspomnieniem jeszcze długo po jego zakończeniu. Kapitanowie, którzy pływają pod banderą Blue Water są wprawnymi żeglarzami z wieloletnim doświadczeniem. Gorąco polecam wszystkim fanom dobrej zabawy. I jeszcze raz dzięki za super wypad :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Mędza ( Rejs w Chorwacji - 16.08-23.08.2008)

Byłam na rejsie z Blue Water Club w sierpniu 2008 i mam zamiar powtórzyć rejs w przyszłym roku z tą Firmą. Pełny profesjonalizm, super organizacja, niesamowicie przyjazna atmosfera.... Bo przecież, najważniejsi są ludzie! I potwierdzili swoje hasło tym rejsem. Dzięki BWC poczułam, co to znaczy żeglować po morzu, zobaczyłam cudowne miejsca, poznałam niezwykłych ludzi. Mają wielki pozytyw ode mnie!Żeglarze tworzący Blue Water Club to zdecydowanie fantastyczna grupa! Gorąco polecam wszystkim, nawet, jeśli nie mieli styczności z żeglarstwem morskim.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mariusz i Ola Mrozowscy (Rejs w Chorwacji - 26.04-03.05.2008)

Wczesną wiosną przeglądaliśmy wraz z żoną oferty w internecie i naszą ciekawość wzbudziła propozycja rejsów majowych (tzw. majówka) organizowanych przez firmę Blue Water. Wybraliśmy tą firmę z uwagi na kompletny opis trasy, pozytywne opinie oraz profesjonalne podejście do klienta. Po rejsie mogę powiedzieć jedno - nie zawiedliśmy się. Naprawdę było warto. Pozostały niezapomniane wspomnienia i grupka nowych znajomych, z którymi zapewne nie jeden rejs spędzimy jeszcze razem. Pod względem organizacyjnym firmę reprezentował Andrzej Trojanek i wielkie uznanie za profesjonalne podejście do klienta, za wszelką okazaną pomoc i informacje. Niesamowite przeżycia na jachcie zapewnił nam Adam Piwowarczyk, świetny sternik, który pokazał wielkie opanowanie i zimną krew, dbałość o bezpieczeństwo załogi stawianą na pierwszym miejscu, chęć podzielenia się swoją wiedzą, wyrozumiałość i cierpliwość z jednej strony, a jednocześnie - świetne poczucie humoru i elastyczność w doborze trasy z drugiej. Nasze kontakty zarówno z Adamem jak i z Andrzejem pozostały, co dowodzi, że zapewne przyszłe nasze wakacje spędzimy właśnie z Blue Water. Ze swojej strony wszystkim gorąco polecam żeglowanie z Blue Water Club i jej sternikami, jako firmą i ludźmi jakich mało na rynku, dla których liczą się przede wszystkim ludzie i ich niezapomniane wspomnienia.

P.S Widzę że pozostali uczestnicy naszego rejsu mieli podobne odczucia, pozdrowienia dla Grażyny i reszty naszej załogi :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Monika "Baggins" Bagińska, Ania "Czesia" Krzeska, Magda Miller, Natalia Nowak, Ewa "Fotters" Opalińska, Kasia Siekiera, Artur "Kotwica" Brodowski, Piotrek Heleszko, Piotr "Il Dottore" Szydlik
(Chorwacja - Rejs dla Singli - 19.07-26.07.2008)

Nasza grupa była zupełnie losowa - jedynym łączącym nas elementem było to, że pojechaliśmy tam w pojedynkę - nie było żadnych "romantycznych" parek ;-) Różny był poziom naszych umiejętności żeglarskich - niektórzy pierwszy raz pływali, inni mieli doświadczenie z Mazur, niektórzy pływali już nawet po morzu. Na szczęście mieliśmy dość podobne oczekiwania - chcieliśmy odpocząć, zabawić się i doświadczyć morskiego pływania. Od razu dowiedzieliśmy się, że pogoda może zdeterminować przebieg naszego rejsu, więc całkiem zgodnie ustaliliśmy, że na bieżąco będziemy uzgadniać nasze dalsze poczynania. Nasz kapitan okazał się być najmłodszy z całej załogi, ale doświadczeniem i umiejętnościami przerastał nas wszystkich razem wziętych. Od razu ustaliliśmy zasady współpracy na pokładzie - podział wacht, obowiązków itd. Podobało nam się, że na jachcie obowiązują jasne zasady. Z kapitanem, mogliśmy zawsze porozmawiać o podejmowanych decyzjach (oczywiście nikt nawet nie próbował ich podważać :), mogliśmy zadawać pytania, zgłaszać sugestie, uczyć się żeglarstwa, a wszystko to w miłej, przyjacielskiej atmosferze. Nasz rejs odbywał się w lipcu - wydawałoby się, że pogoda murowana. A jednak! Trzeciego dnia zaczęło padać i bardzo mocno wiać z północnego-zachodu. To lekko pokrzyżowało nasze plany - nie udało nam się dopłynąć do wodospadów, nie zeszliśmy na Hvar, nie pływaliśmy z delfinami. Ale za to - zaliczyliśmy pełne emocji pływanie na wysokich falach, nocne wachty, kąpiele w przejrzystych zatoczkach Adriatyku, zwiedziliśmy zabytkowy Trogir i jako jedyni trzy razy mijaliśmy Hvar! ;-) Poznaliśmy wspaniałych ludzi, z którymi dzielimy żeglarską pasję i choć nieco zmęczeni, wróciliśmy do domu z naładowanymi akumulatorami, pełni niezapomnianych wrażeń. To na pewno nie była nasza ostatnia wyprawa z Andrzejem i BWC - szczególnie, że od tamtej pory zaliczyliśmy już parę wspólnych imprez!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Węgrzyn (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)

Z całą pewnością mój rejs z Blue Water Club do Chorwacji był jedną z cenniejszych przygód w moim życiu. Przygodą podczas której czułam się bezpieczna, doceniana, akceptowana i prowadzona w sposób mądry, wymagający, ale i cierpliwy. Był to mój pierwszy rejs morski, jednak wszelkie obawy zostały w porcie wypłynięcia. Rejs został profesjonalnie zaplanowany zarówno pod kątem osób mniej, jak i bardziej zaawansowanych, więc wiedzą można się było swobodnie dzielić w praktyce.  Komunikacja z uczestnikami była sprawna i zorganizowana, przed i w trakcie trwania rejsu. Załogi były pod opieką i czujnym okiem dojrzałych i odpowiedzialnych skiperów. Nie sposób zapomnieć wspaniałej atmosfery, ducha współpracy i przyjemności ze wspólnego żeglowania. Ta magia buduje wiele silnych przyjaźni, przywiązuje ludzi do siebie i sprawia, że grupa z rozpaczą błaga o więcej kończąc trasę ;-)  Obowiązki i praca są wplecione w sympatyczne relacje i działanie zespołowe, gdzie dyscyplina i granice są oczywiste i bez zbędnych dyskusji przestrzegane przez dojrzałych i świadomych zagrożeń uczestników. Załogi Blue Water Club mają czas na powagę i ostrożność, ale również na spontaniczność i zabawę. Rejs z Andrzejem Trojankiem był dla mnie przyjemnym spędzeniem urlopu, spełnieniem przygody oraz początkiem nowej pasji.  Z  tych właśnie powodów polecam żeglarstwo z Blue Water Club z pełną satysfakcją i nie raz popłynę z tą firmą ponownie. Do zobaczenia!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Grzegorz Wiszenko i przyjaciele (grupa zorganizowana - 8 osobowa)
(Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)

Za pięć dwunasta zachciało się nam rejsu w Chorwacji. Blue Water Club to był zupełny przypadek. Andrzej Trojanek w dobę przedstawił konkretną propozycję. Wyglądała przyzwoicie. I najważniejsze - super skipper. Na początku ustaliliśmy, gdzie chcemy płynąć i że oczywiście żagle to interesujący nas element rejsu. Rada dla wszystkich - czytajcie umowę, tam jest wszystko co wam wolno, a czego nie. W praktyce można dużo więcej, byle drastycznie nie przeginać. Chyba najważniejszy na rejsie jest skipper - ja miałem szczęście płynąć z Adasiem Piwowarczykiem.  Andrzej Trojanek to zdecydowanie profesjonalista w swojej branży, trzeba tylko szczegółowo określić jakie się ma oczekiwania. Pozdrawiam ekipę Blue Water Club i do zobaczenia na szlaku.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Julia Morawa (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)

Blue Water Club to w pełni profesjonalna firma, o czym miałam okazję przekonać się podczas tegorocznego wrześniowego rejsu w Chorwacji. Wszystkie kwestie organizacyjne począwszy od wyjazdu z Polski aż do powrotu były dopięte na ostatni guzik. Podczas żadnego dotychczasowego wyjazdu nie miałam do czynienia z tak niepowtarzalną i fantastyczną atmosferą i ludźmi, mając jednocześnie pełne poczucie bezpieczeństwa, które jest dla skipperów Blue Water Club - ludzi otwartych, kulturalnych, lubiących zabawę, ale przede wszystkim odpowiedzialnych - wartością nadrzędną.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przemysław Wyszyński ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)

Z Blue Water Adventure Club wypłynąłem w swój pierwszy, pełnomorski rejs. Zobaczyłem świat jakiego nie znałem. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Nauczyłem się pływać (jeszcze raz dzięki za rękawki z Kubusiem!) i poznałem morze takim, o jakim zawsze marzyłem. Żeglarstwo stało się moją pasją. I wiem, że to początek wielkiej przygody. Dzięki!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jan Rachoń (Rejsy morskie po Bałtyku - sierpień 2006 oraz marzec 2008)

Z Andrzejem Trojankiem pływałem na żaglowcu "Fryderyk Chopin", doskonały oficer - potrafiący dowodzić załogą także po angielsku. Polecam każdy rejs z tym człowiekiem, ma wspaniałe poczucie humoru i przenosi zwykłe żeglowanie na nieosiągalny chyba nigdzie indziej poziom rozrywki. Potrafi zachować zimną krew i trzeźwo myśleć nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Nie ma zbyt wielu tak młodych kapitanów z tak dużym doświadczeniem. Dodatkowo, nie wykazuje żadnych problemów w komunikacji z młodzieżą. Na Chopinie spotkałem także Adama Krupę, człowieka, który żyje po to, aby żeglować. Pamiętam, jak pewnego razu poszliśmy zapoznać się z załogą "Sztandart-a" (przepraszam ale nie pamiętam dokładnej pisowni), wydaje mi się że był to TSR w 2007r. Adam zabrał ze sobą gitarę i zaczął grać i śpiewać piosenki... po Rosyjsku. Ten człowiek jest prawdziwą skarbnicą ciekawych historii i opowieści.

wyświetlone opinie kolejne opinie


rejsy morskie      rejsy chorwacja     rejsy grecja      rejsy karaiby      bluewaterclub opinie


x
x x