Nadesłane opinie:
wybrane wszystkie
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Justyna Knapik (Rejs w Chorwacji - 01.08-08.08.2009)
Chęć spędzenia wakacji "inaczej" zaważyła o wyborze rejsu a nie pobytu w hotelu i był to wybór doskonały. Nie miałam żadnego pojęcia i doświadczenia w żeglowaniu jednak ani razu nie było z tego powodu problemu... no może za sterem, ale to już kwestia mojego beztalencia do prowadzenia wszelakich pojazdów ;). Pan kapitan don Serek - wszechstronnie utalentowany pedagog, tancerz, karciarz, bajeraż i miłośnik zwierząt profesjonalnie podchodził do spraw poważnych, a do niepoważnych niepoważnie ;). Rejs oraz Chorwacja to cudo - pięknie, bajkowo, romantycznie, ciekawie - po prostu musisz to przeżyć! Dzięki! Było fantastycznie! :))
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Marta Giza (Rejs w Chorwacji - 01.08-08.08.2009)
Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie rejs. Fantazjując o tym jeszcze w ziemie, nie mając najmniejszego pojęcia jak taka wyprawa wygląda, natrafiłam na ofertę Blue Water Club. Od razu przypadła mi ona do gustu. Wraz z rodzeństwem zgłosiłam się na rejs i choć nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że było warto! Dobra organizacja transportu i samego rejsu. Przepiękne widoki, których nie doceni się na lądzie. Otwartość ludzi sprawiła, że mogliśmy się zgrać. To chyba również taka mieszanka załogi pozwoliła pokazać się naszemu kapitanowi Piotrowi Seredyńskiemu - Serkowi z najlepszej strony. Spotkanie raczkującego żeglarza - turysty z Serkiem, który łączy swoje pasje żeglarskie z nauczaniem, było świetnym doświadczeniem. Na pewno nie zapomnę tej przygody i zabawy, o której decydowała cała załoga wraz z naszym kapitalnym skipperem. Życzę każdemu kto po raz pierwszy styka się z żeglarstwem aby trafiał na tak odpowiedzialnego i doświadczonego kapitana. Jestem pewna, że nie był to mój ostatni rejs i polecam wszystkim bez względu na wiek i doświadczenie bo żeglować może każdy i to właśnie zapewnia Blue Water Club!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ŁukaszDawidowicz (Rejs w Chorwacji - 12.09-19.09.2009)
Wszystko było zaje...iście. Dzięki! Do zobaczenia na kolejnych rejsach :).
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Magda Kamińska (Rejs w Chorwacji - 26.09-02.10.2009)
Bardzo ciekawa i ujmujaca trasa. Duży "+" dla naszego skippera - Andrzeja Trojanka - za sprawną koordynację rejsu i świetną integrację z załogą :). Wszystkie atrakcje zostały dopasowane do gustów i potrzeb uczestników. No i przede wszystkim - REWELACYJNA, radosna atmosfera :).
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Anna Krzeska (Rejs w Grecji - Cyklady - 22..08-05.09.2009)
Jak już mówiłam Wam nie raz, macie talent do organizacji tych rejsów! :). Jak zawsze super dobrane towarzystwo i kapitalna atmosfera. Do zobaczenie na Jamajce! :P :)).
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Węgrzyn (Rejs w Grecji - Cyklady - 22..08-05.09.2009)
Świetna atmosfera, profesjonalny serwis kajutowy (nastepnym razem prosimy o kawę do łóżka ;) oraz ciekawa trasa dostosowywana na bierząco do panujących warunków. Już czekam na kolejne rejsy z Blue Water Club i naszym skipperem Andrzejem Trojankiem. Karaiby czekają! :-))
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Włodek Bukaty (Rejs w Grecji - Cyklady - 22..08-05.09.2009)
Super rejs. Świetna zabawa. Sprawy morskie pod pełna kontrolą dzięki profesjonalizmowi Kapitana Andrzeja Trojanka. Dziękujemy! :).
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Adam Sadowski, Magda Sieklucka (Rejs Studencki w Chorwacji - 17.07-25.08.2009)
Dziękujemy całemu zespołowi Blue Water Club za pomysłowy szlak i niepowtarzalne wrażenia ze wspólnej żeglugi. Płynęliśmy jako totalnie zielona załoga a dzięki indywidualnemu podejściu już myślimy nad następnym rejsem. Pokazaliście piękno tego rodzaju wypoczynku i sportu za co bardzo dziękujemy i polecamy innym z czystym sumieniem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Brączek (Rejs w Chorwacji - 19.07-26.09.2009)
Witaj "WIELKI" skipperze Janie Domański. Chcesz opinii to ją masz: Jesteś świetnym skipperem znającym od "podszewki" arkana żeglarstwa, mało tego - potrafiącym świetnie zorganizować i pływanie i odpoczynek i zwiedzanie pięknych zakątków, a do tego człowiekiem, który nie boi się samokrytycyzmu, facetem pełnym humoru i ciętego dowcipu, który osobom bez poczucia humoru idzie w pięty. I chociaż minęło dopiero kilka dni od powrotu z Chorwacji, już marzę aby wybrać się z Tobą na inne morza i oceany i żeglować nawet dookoła świata. Pozdrawiam żeglarskim Ahoj!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Karolina Bugała (Rejs w Chorwacji - 17.07-25.08.2009)
Decyzja, że wakacje spędze z Blue Water była spontaniczna i okazała się jedną z lepszych jakie podjęłam w tym roku. Chorwacja jest piękna, a gdy dołożymy do niej żagle, miłe towarzystwo i świetnych skiperów to nie ma mowy o porażce. Zasługa w tym wszsytkim Andrzeja Trojanka, dla którego Blue Water Club to pasja życiowa i naszego skipera Piotrka Seredyńskiego, który oprócz niezwykłych umiejętności żeglarskich posiada świetne poczucie humoru :-) i dar do zarażania miłością do żagli. To była moja pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia wyprawa z Blue Water Club :-).
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Anna Antoniuk (Rejs w Chorwacji - 08.08-15.08.2009)
Wakacyjny rejs po Chorwacji - rewelacja! Po raz pierwszy brałam udział w rejsie i naprawdę jestem bardzo zadowolona. Udana wyprawa! Fajni ludzie, super atmosfera, co w ogromnej mierze jest zasługą skipera Piotra - "Serka", który miał doskonały kontakt z załogą. Wszyscy bez szemrania wykonywali jego polecenia i co najdziwniejsze i rzadko spotykane wśród sporej grupy ludzi na tak małej powierzchni, nie było żadnych poważniejszych konfliktów, pełna współpraca pod każdym względem. Polecam rejs po Chorwacji, warto!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Walery Stukach (Rejs w Chorwacji - 15.08-22.08.2009)
Płynalem piewszy raz na jachcie, poza tym, że wiatr nam nie sprzyjał, wszystko oceniam b. pozytywnie:
- w opisie było podane, że doswiadczenie żeglarskie nie jest wymagane - i tak bylo, więc nie miałem żadnych problemów - kapitan - Piotrek Seredynski zawsze czuwał i pomagał.
- ważnym elementem było też odpowiednie "wyważenie" rejsu - bylo wszystkiego po trochu, codziennie inne miejsca, trochę zwiedzania (Split, Trogir, Hvar itp.), trochę żeglowania po morzu, nurkowania, no i kierowanie jachtem :-). Dużo się działo i nigdy nie było nudno.
- kwestie bezpieczeństwa byly bardzo poważnie traktowane - dobry przykład dla początkujących jak i "opływanych" już żeglarzy.
- sprawy wyżywieniowe i organizacyjne także na bardzo dobrym poziomie.
- fajnie bylo nauczyc się podstaw żeglarstwa a kapitan miał naprawdę sporą wiedzę.
Cieszę się, że w tym rejsie poznalem nkolejnych fantastycznych ludzi. Szczegolne podziękowania dla Andzeja Trojanka, właściciela Blue Water Clubu w związku z pomoca w załatwianiu dla mnie chorwackiej wizy. To był dobry początek morskiej przygody, bardzo mi się podobało i żałuję, że nie spróbowałem pływania wczesniej. To był najlepiej spędzony urlop od 10 lat, teraz, po powrocie, przeglądam zdjęcia i planuję nastepny rejs z Blue Water Club w sezonie 2010. Ahoj!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tomasz Dółka (Rejs w Chorwacji - 12.09-19.09.2009)
Dmuchany materac kapitana bardzo ciężko się nadmuchuje i jeszcze trudniej wypuszcza się z niego powietrze :P. Wbrew powszechnej opinii i sprawianych pozorach Kapitanowi naprawdę zależy na tym by załoga dopłynęła do ostatniego portu w jednym kawałku ;-) Organizacja rejsu była tak fachowa, że pomimo wysłania przeze mnie trzech formularzy zgłoszeniowych na trzy różne rejsy, zostałem zapisany na właściwy rejs, który miałem na myśli :D. Gorąco polecam wszystkim, którzy chcą złapać bakcyla żeglarstwa. Było super!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Emilian Kuć (Rejs w Chorwacji - 22.08-29.08.2009)
Atmosfera bardzo dobra. Kapitan - Łukasz "WAF" Duwadziński - doskonały. Rejs pozwolił mi na poszerzenie swojej wiedzy dotyczącej żeglarstwa. Polecam!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Marcin Stępień (Rejs Sylwestrowy w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)
Świetnie zorganizowany rejs spełniający wymagania każdego kto chce zarówno zwiedzać ciekawe i urokliwe miejsca w Chorwacji jak i przeżyć dreszczyk emocji zwiazany z żeglarstwem. Atmosfera na jachcie podczas całego rejsu była fenomenalna. Załoga byla zgrana, roześmiana, wszyscy bawili się świetnie i zapewne każdy spełnił swoje oczekiwania związane z rejsem. Kapitan - Piotrek "Serek" Seredyński - jest osobą otwartą, z ogromnym poczuciem humoru, podejmujacym szybkie i racjonalne decyzje. Technicznie i sprzętowo wszystko przygotowane było bardzo dobrze. Jacht spisał się w 100%. Podsumowując - rejs bardzo udany, ze świetną załogą i skipperem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Damian Nenow(Rejs Sylwestrowy w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)
Rejs oceniam bardzo dobrze. Kapitan - Piotrek Seredyński - okazał się bardzo kompetentnym i rozwaznym człowiekiem, miałem do niego pełne zaufanie. Wszystkie decyzje dotyczące tras, czasu przelotów itp. były wyjaśnione i przedyskutowane z załogą, toteż ostateczna trasa rejsu, choć zmieniona ze wzgledu na pogodę, zupełnie mi odpowiadała. Kapitan umozliwiał nam nabranie doświadczenia w obsłudze jachtu oraz dzielił się wiedzą z każdym, kto o to poprosił. Wyżywienie bardzo dobre. Atmosfera - idealna. Transport - wygodny. Kwestie rozliczeniowe - klarowne i uzasadnione. Ogólnie - 10/10 pkt.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Adrian Krajewski (Rejs Sylwestrowy w Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)
Bardzo dobra i zgrana ekipa. Kapitan Andrzej Trojanek okazał się bardzo obytym, doświadczonym i zaznajomionym z rzemiosłem żeglarzem, dzieki czemu oprócz spędzaniu czasu na kontemplowaniu otoczenia i zwiedzaniu, wielu się od niego nauczyłem. Rzeczowo odpowiadał na wszystkie pytania, jacht prowadził bezpiecznie i pewnie jednocześnie dbając o dobrą atmosferę :-).
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łukasz B(a)ryłka ;) (Rejs Studencki w Chorwacji - 17.07-25.08.2009)
<czytać z przymróżeniem oka :))>
Mam nadzieję, że te słowa staną się ostrzeżeniem dla wszystkich, którym przez myśl przejdzie rejs z Blue Water Club i skipperem Andrzejem Trojankiem ;). Zemsta najlepiej smakuje na zimno, więc piszę dopiero teraz, kiedy na zewnątrz już trochę chłodniej niż w lipcu w Chorwacji ;P.
1. Skipper podpadł już pierwszego dnia. Gorąco polecał grillowane kalmary w miejscowej knajpie w Sukosanie choć w Trogirze to samo danie było pożniej jeszcze bardziej genialne :D. Zresztą, co dobego można powiedzieć o skipperze, który zna najlepszy monopolowy praktycznie w każdym porcie (smakowa rakija z Trogiru to arcydzieło :)))).
2. Jak będziecie po rejsie siedzieć w pracy albo na uczelniach, to skipper, (oczywiście żeby Was podkur..ć ;-) będzie wysyłał zdjęcia i pozdrowienia z Grecji, Chorwacji albo innej Hiszpanii. No i po co było się z nim aż tak integrować? ;-)
3. Zachodzące słońce na morzu, żeglowanie nocą, pływanie w zatoczkach i imprezy w różnych ciekawych portach zniszczyły moje życie. Nie wyobrażam już sobie wakacji innych niż pod białymi zaglami na maszcie...
...więc Endrju! Już się możesz bać, za rok spróbuję nie zostać ponownie jedynym człowiekiem za burtą :D (taplając się w kole ratunkowym ciagniętym na linie za rufą jachtu :)). Do zobaczenia na kolejnych rejsach studenckich Wariacie! :).
<wszystkich, którzy nie zrozumieli żartu informuję - było super! :)>
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ewa Czerwińska (Rejs Sylwestrowy dla Singliw Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)
Rejs był rewelacyjny. Jego forma, pomysł, idea. Kapitan (Piotrek Chmielowski)- wspaniały człowiek, pelen zycia, optymizmu, genialny skipper - ludzki, otwarty, towarzyski, przyjazny, entuzjastyczny, odpowiedzialny. Polecam Piotrka na każdy rejs. Atmosfera stworzona na jachcie przez załogę i kapitana byla kapitalna i nietuzinkowa. Spędzony razem czas był niepowtarzalny - zebralismy się jako grupa przypadkowych osób a stworzylismy małą jachtową społeczność :).
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Seweryn Fornalik, Karol Przeździecki (Rejs Sylwestrowy dla Singli Chorwacji - 26.12.2009-03.01.2010)
Kapitan Piotr Chmielowski wypełniał wszystkie swoje obowiazki wzorowo, zapewnił nam bezpieczną podróż, służył wszystkim radami oraz przekazywał wiedzę niezbędną do prawidłowego współgrania załogi. Piotrek wykazywał się wyjatkową cierpliwością w stosunku do osób bez doświadczenia żeglarskiego oraz tolerancją dla towarzyskich imprez załogi. Pod jego wodzą czulismy się naprawdę bezpieczni.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Magda Wierzejska (Rejs w Chorwacji - 18.08-23.08.2008)
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z żeglarstwem. Jako, że jestem osobą, która w jednym miejscu długo nie usiedzi, nie trzeba było mnie długo namawiać na rejs w Chorwacji. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że 10 dniowy urlop spędzony na pokładzie z Blue Water Club to były wakacje mojego życia. Rejs został profesjonalnie zorganizowany i pełen przygód nawet dla takich "laików" jak ja. Atmosfera na jachcie była nadzwyczaj sympatyczna, a to za zasługą wspaniałych ludzi, których tam poznałam. Nasz kapitan, człowiek o nietuzinkowym poczuciu humoru, zadbał w równym stopniu o bezpieczeństwo wszystkich uczestników, jak i o maksymalna liczbę atrakcji. Jego znajomość lokalnych zwyczajów nie pozwoliła nam sie nudzić nawet przez chwilę i zapewniła zwiedzenie mnóstwa niezapomnianych miejsc. Pełen profesjonalizm. Z czystym sumieniem serdecznie polecam rejsy morskie organizowane przez BWC. A w przyszłym sezonie? W przyszłym sezonie znowu popłynę i oczywiście tylko z Blue Water Club!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Magda Wierzejska (Rejs w Chorwacji - 18.08-23.08.2008)
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z żeglarstwem. Jako, że jestem osobą, która w jednym miejscu długo nie usiedzi, nie trzeba było mnie długo namawiać na rejs w Chorwacji. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że 10 dniowy urlop spędzony na pokładzie z Blue Water Club to były wakacje mojego życia. Rejs został profesjonalnie zorganizowany i pełen przygód nawet dla takich "laików" jak ja. Atmosfera na jachcie była nadzwyczaj sympatyczna, a to za zasługą wspaniałych ludzi, których tam poznałam. Nasz kapitan, człowiek o nietuzinkowym poczuciu humoru, zadbał w równym stopniu o bezpieczeństwo wszystkich uczestników, jak i o maksymalna liczbę atrakcji. Jego znajomość lokalnych zwyczajów nie pozwoliła nam sie nudzić nawet przez chwilę i zapewniła zwiedzenie mnóstwa niezapomnianych miejsc. Pełen profesjonalizm. Z czystym sumieniem serdecznie polecam rejsy morskie organizowane przez BWC. A w przyszłym sezonie? W przyszłym sezonie znowu popłynę i oczywiście tylko z Blue Water Club!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pawel Szymochniak vel Pepik
(Rejs w Chorwacji - 18.10-25.10.2008 - grupa zorganizowana 10-cio osobowa)
Dla mnie była to pierwsza przygoda z żeglowaniem, dzięki której poznałem inną stronę podróżowania i jestem "Pan zadwolony" bo wybór, którego dokonałem, okazał się bardzo trafny - odpowiednia osoba za sterem naszej łajby. Andrzej Trojanek okazał się bardzo elastyczną osobą, chętnie dostosowywał przebieg rejsu do naszych założeń jesli tylko było to możliwe. Był czas na kawałek ekstremalnego żeglowania, zwiedzanie oraz dobrą zabawę. Kapitan jasno określił zasady jakie obowiazują na jachcie. Podczas rejsu zawsze pojawiają się małe zgrzyty zwłaszcza jeśli spędza się sporo czasu na tak małej powierzchni, jednak do rozwiazywania tego typu spraw jest kompromis i rozmowa a to sprawdzało się w naszym przypadku bardzo dobrze. Powiew wiatru na twarzy, zachody słonca, długie rozmowy przy szkalanece portowego wina... aż miło się wspomina. Mam nadzieję, że ta wspólna znajomość będzie kontynuowana i zaowocuje niejednym rejsem morskim w najbliższej przyszłości.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiktor Kowalski (Rejs w Chorwacji - 20.07-28.07.2007)
Na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń z Blue Water mogę szczerze polecić go wszystkim pragnącym spędzić przyjemnie czas pod żaglami. Przyjazna atmosfera panująca na jachcie gwarantowała świetną zabawę 24h/dobę. Profesjonalizm sternika sprawiał, że przez cały czas można było czuć się
bezpiecznie. Dzięki doświadczeniu organizatorów nie można było narzekać na nudę - każdego dnia nowe ciekawe miejsce do zwiedzenia (o ile powiał wiatr ;). Z pewnością ponownie skorzystam z oferty Blue Water Club, do czego zachęcam wszystkich, którzy jeszcze się wahają! :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Natasza Tobiasz (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)
...yachting, sailing, delfiny, wachta, zabawa, przygoda, przyjaźń :-) I przedewszystkim - bezpieczeństwo oraz profesjonalizm Skipperów Blue Water Club. Dziękuję za rejs, pozdrawiam Kapitana Andrzeja, ekipę "Z-ch S-i" z wrześniowego rejsu w Chorwacji na "4 Play" oraz ekipę z łajby zaprzyjaźnionej:). My wiemy o co chodzi ;-) Tym którzy nie wiedzą, serdecznie polecam Blue WaterClub i jego załogę!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mariusz i Ola Mrozowscy (Rejs w Chorwacji - 26.04-03.05.2008)
Wczesną wiosną przeglądaliśmy wraz z żoną oferty w internecie i naszą ciekawość wzbudziła propozycja rejsów majowych (tzw. majówka) organizowanych przez firmę Blue Water. Wybraliśmy tą firmę z uwagi na kompletny opis trasy, pozytywne opinie oraz profesjonalne podejście do klienta. Po rejsie mogę powiedzieć jedno - nie zawiedliśmy się. Naprawdę było warto. Pozostały niezapomniane wspomnienia i grupka nowych znajomych, z którymi zapewne nie jeden rejs spędzimy jeszcze razem. Pod względem organizacyjnym firmę reprezentował Andrzej Trojanek i wielkie uznanie za profesjonalne podejście do klienta, za wszelką okazaną pomoc i informacje. Niesamowite przezycia na jachcie zapewnił nam Adam Piwowarczyk, świetny sternik, który pokazał wielkie opanowanie i zimna krew, dbałość o bezpieczeństwo załogi stawianą na pierwszym miejscu, chęć podzielenia się swoją wiedzą, wyrozumiałość i cierpliwość z jednej strony, a jednocześnie - świetne poczucie humoru i elastyczność w doborze trasy z drugiej. Nasze kontakty zarówno z Adamem jak i z Andrzejem pozostały, co dowodzi, że zapewne przyszłe nasze wakacje spędzimy właśnie z Blue Water. Ze swojej strony wszystkim gorąco polecam żeglowanie z Blue Water Club i jej sternikami, jako firmą i ludźmi jakich mało na rynku, dla których liczą się przede wszystkim ludzie i ich niezapomniane wspomnienia.
P.S Widzę że pozostali uczestnicy naszego rejsu mieli podobne odczucia, pozdrowienia dla Grażyny i reszty naszej załogi :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Jasieczek ( Rejs w Chorwacji - 16.08-23.08.2008)
Zwykle nie jeżdżę na "zorganizowane wyjazdy", ale rejs z Blue Water Club to fajna propozycja dla tych, którzy lubią coś więcej niż dwa tygodnie plażowania. Jako była harcerka drużyny wodnej wiem, że organizacja rejsu wymaga połączenia profesjonalizmu, odpowiedzialności i poczucia bezpieczeństwa z dobrą zabawą, wakacyjną atmosferą i szczyptą adrenaliny - tak, aby można było poczuć przygodę, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo załogantom. Blue Water Club działa właśnie w taki sposób a rejs morski w Chorwacji dowodzony przez Andrzeja Trojanka był tego dowodem. Pozdrawiam całą załogę i sternika! :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łukasz Kielban ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)
Płynąłem z Andrzejem latem 2008 z Chorwacji do Wenecji i muszę powiedzieć, że wróciłem z całkiem pozytywnymi odczuciami. Widać było, że skipper stara się zapewnić nam naprawdę przyjemne i bezstresowe wakacje. Wszyscy na niego zrzuciliśmy odpowiedzialność za nas, za co naturalnie zrekompensowaliśmy się rzetelnym wykonywaniem poleceń. Ogółem układ się sprawdził. Zaliczyliśmy garść ciekawych miejsc i ciekawych znajomości. Bogatszy o doświadczenia żeglarskie i wypoczęty mogę polecić tę firmę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bogumił Laska ( Rejs "wokół" Chorwacji - 20.07-28.07.2007,
Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)
Z oferty Blue Water Club skorzystałem dwa razy. W roku 2007 popłynąłem na południowe wybrzeże Chorwacji [film z wyjazdu : http://www.youtube.com/watch?v=r3aorko6wJU] a w 2008 ruszyłem z Blue Water na bardziej wymagający rejs Sukosan-Wenecja-Sukosan (plus postoje po drodze :). W obu przypadkach miałem przyjemność pływać z Andrzejem Trojankiem w roli skippera. Andrzej do każdego rejsu podchodzi bardzo fachowo, bardzo dokładnie sprawdza jacht, czy aby na pewno wszystko co być powinno jest na swoim miejscu przed wypłynięciem, a w trakcie rejsu robi wszystko co może żeby rejs przebiegł jak najbezpieczniej i jak najweselej :). Gdy na trasie Sukosan-Wenecja-Sukosan płyneliśmy zarówno w ciągu dnia jak i w ciągu nocy, skipper prawie wogole nie spał, bo każdej nocy pilnował naszego bezpieczeństwa i trzymał z nami nocną wachtę a odsypiał sobie krótkimi drzemkami w ciągu dnia gdy było o wiele bezpieczniej. Oba rejsy były doskonąłym połączeniem przygody [gdy płynęliśmy po burzliwym morzu], pracy [z Blue Water nie płynie się tylko po to żeby leżakować, ale także po aby być częścią współpracującej ze sobą załogi - chociaż to pewnie zależy od wybranej oferty :)] oraz zabawy [gdy po trudach żeglowania dobijaliśmy w końcu do portu :)]. Jeśli zdecyduję się również w tym roku spędzać urlop na morzu, na pewno wybiorę którąś z ofert Blue Water Club!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Paweł Eichler - j.st.m. nr 1825 - ( Chorwacja - 27.09-04.10.2008 - rejs firmowy)
/wyjazd w ramach programu Błękitny Szkielet/
Rejs w Chorwacji z firma Blue Water Adventure Club był jednym z bardziej relaksujących rejsów w jakich uczestniczyłem. Atmosfera na jachcie podczas całego rejsu była nadzwyczaj bezproblemowa. Moje wcześniejsze doświadczenia wyniesione z rejsów po innych akwenach (Bałtyk i Morze Północne) sprawiły, iż byłem wręcz zaskoczony mniej sformalizowanym sposobem prowadzenia rejsu (prowadziłem wczesniej kilka różnych rejsów po Bałtyku na jachtach o długosci do 15 metrów). Największym utrudnieniem podczas spedzonego z Blue Water Adventure Club czasu byla jedynie długa podróż autokarowa z Warszawy do Sukosanu no i oczywiście powrót.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Mędza ( Rejs w Chorwacji - 16.08-23.08.2008)
Byłam na rejsie z Blue Water Club w sierpniu 2008 i mam zamiar powtórzyć rejs w przyszłym roku z tą Firmą. Pełny profesjonalizm, super organizacja, niesamowicie przyjazna atmosfera.... Bo przecież, najważniejsi są ludzie! I potwierdzili swoje hasło tym rejsem. Dzięki Nim poczułam, co to znaczy żeglować po morzu, zobaczyłam cudowne miejsca, poznałam fantastycznych ludzi. Mają wielki pozytyw ode mnie! Gorąco polecam wszystkim, nawet, jeśli nie mieli styczności z żeglarstwem morskim.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hubert Kwatek ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)
Z Blue Water Club miałem niewątpliwą przyjemność płynąć w tym roku po Chorwackich i Włoskich wodach. Rejs był zorganizowany wzorowo od samej Warszawy aż po ostatni dzień. Nasz skipper - Andrzej Trojanek, wykazywał się nie tylko umiejętnościami daleko przewyższającymi te potrzebne na spokojnym zazwyczaj morzu Adriatyckim ale także znajomością miejscowych zwyczajów i realiów światka żeglarskiego. Potrafił utrzymać dyscyplinę i równoważył ją poczuciem humoru, które udzielało się innym członkom załogi. Cały czas pracował by rejs był dla wszystkich przyjemnym wspomnieniem jeszcze długo po jego zakończeniu. Kapitanowie, którzy pływają pod banderą Blue Water są wprawnymi żeglarzami z wieloletnim doświadczeniem. Gorąco polecam wszystkim fanom dobrej zabawy. I jeszcze raz dzięki za super wypad :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Monika "Baggins" Bagińska, Ania "Czesia" Krzeska, Magda Miller, Natalia Nowak, Ewa "Fotters" Opalińska, Kasia Siekiera, Artur "Kotwica" Brodowski, Piotrek Heleszko, Piotr "Il Dottore" Szydlik
(Chorwacja - Rejs dla Singli - 19.07-26.07.2008)
Nasza grupa była zupełnie losowa - jedynym łączącym nas elementem było to, że pojechaliśmy tam w pojedynkę - nie było żadnych "romantycznych" parek ;-) Różny był poziom naszych umiejętności żeglarskich - niektórzy pierwszy raz pływali, inni mieli doświadczenie z Mazur, niektórzy pływali już nawet po morzu. Na szczęście mieliśmy dość podobne oczekiwania - chcieliśmy odpocząć, zabawić się i doświadczyć morskiego pływania. Od razu dowiedzieliśmy się, że pogoda może zdeterminować przebieg naszego rejsu, więc całkiem zgodnie ustaliliśmy, że na bieżąco będziemy uzgadniać nasze dalsze poczynania. Nasz kapitan okazał się być najmłodszy z całej załogi, ale doświadczeniem i umiejętnościami przerastał nas wszystkich razem wziętych. Od razu ustaliliśmy zasady współpracy na pokładzie - podział wacht, obowiązków itd. Podobało nam się, że na jachcie obowiązują jasne zasady. Z kapitanem, mogliśmy zawsze porozmawiać o podejmowanych decyzjach (oczywiście nikt nawet nie próbował ich podważać :), mogliśmy zadawać pytania, zgłaszać sugestie, uczyć się żeglarstwa, a wszystko to w miłej, przyjacielskiej atmosferze. Nasz rejs odbywał się w lipcu - wydawałoby się, że pogoda murowana. A jednak! Trzeciego dnia zaczęło padać i bardzo mocno wiać z północnego-zachodu. To lekko pokrzyżowało nasze plany - nie udało nam się dopłynąć do wodospadów, nie zeszliśmy na Hvar, nie pływaliśmy z delfinami. Ale za to - zaliczyliśmy pełne emocji pływanie na wysokich falach, nocne wachty, kąpiele w przejrzystych zatoczkach Adriatyku, zwiedziliśmy zabytkowy Trogir i jako jedyni trzy razy mijaliśmy Hvar! ;-) Poznaliśmy wspaniałych ludzi, z którymi dzielimy żeglarską pasję i choć nieco zmęczeni, wróciliśmy do domu z naładowanymi akumulatorami, pełni niezapomnianych wrażeń. To na pewno nie była nasza ostatnia wyprawa z Andrzejem i BWC - szczególnie, że od tamtej pory zaliczyliśmy już parę wspólnych imprez!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Joanna Węgrzyn (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)
Z całą pewnością mój rejs z Blue Water Club do Chorwacji był jedną z cenniejszych przygód w moim życiu. Przygodą podczas której czułam się bezpieczna, doceniana, akceptowana i prowadzona w sposób mądry, wymagający, ale i cierpliwy. Był to mój pierwszy rejs morski, jednak wszelkie obawy zostały w porcie wypłynięcia. Rejs został profesjonalnie zaplanowany zarówno pod kątem osób mniej, jak i bardziej zaawansowanych, więc wiedzą można się było swobodnie dzielić w praktyce. Komunikacja z uczestnikami była sprawna i zorganizowana, przed i w trakcie trwania rejsu. Załogi były pod opieką i czujnym okiem dojrzałych i odpowiedzialnych skiperów. Nie sposób zapomnieć wspaniałej atmosfery, ducha współpracy i przyjemności ze wspólnego żeglowania. Ta magia buduje wiele silnych przyjaźni, przywiązuje ludzi do siebie i sprawia, że grupa z rozpaczą błaga o więcej kończąc trasę ;-) Obowiązki i praca są wplecione w sympatyczne relacje i działanie zespołowe, gdzie dyscyplina i granice są oczywiste i bez zbędnych dyskusji przestrzegane przez dojrzałych i świadomych zagrożeń uczestników. Załogi Blue Water Club mają czas na powagę i ostrożność, ale również na spontaniczność i zabawę. Rejs z Andrzejem Trojankiem był dla mnie przyjemnym spędzeniem urlopu, spełnieniem przygody oraz początkiem nowej pasji. Z tych właśnie powodów polecam żeglarstwo z Blue Water Club z pełną satysfakcją i nie raz popłynę z tą firmą ponownie. Do zobaczenia!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Monika Rolbiecka ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)
To była moja pierwsza podróż z Blue Water Club i do tego niezapomniana. Pojechałam sama, nie znając nikogo, a na rejsie poczułam się jak bym była ze znajomymi, z którymi znam się od lat. Naszym kapitanem był Andrzej Trojanek. Dbał o wszystko na rejsie, przede wszystkim o bezpieczeństwo, bo rejs jest dobrą zabawą ale trzeba zachować dla morza respekt. Zachęcam wszystkich, którzy chcą spedzić cudownie czas na wyjazd właśnie z Blue Water Club. Polecam gorąco, może spotkamy się na kolejnym rejsie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przemysław Wyszyński ( Rejs "Chorwacja - Wenecja - Chorwacja" - lipiec/sierpień 2008)
Z Blue Water Adventure Club wypłynąłem w swój pierwszy, pełnomorski rejs. Zobaczyłem świat jakiego nie znałem. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Nauczyłem się pływać (jeszcze raz dzięki za rękawki z Kubusiem!) i poznałem morze takim, o jakim zawsze marzyłem. Żeglarstwo stało się moją pasją. I wiem, że to początek wielkiej przygody. Dzięki!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Paweł Kałkowski (Rejs morski po Bałtyku - 22.06-05.07.2008, rejsy w Chorwacji - 26.04-03.05.2008 oraz 06.09-13.09.2008)
Jeden mój znajomy zapytał mnie kiedyś dlaczego pływam z Blue Water? Bo Blue Water to ludzie, w których towarzystwie każdy może poczuć się dobrze a poznani podczas, niekiedy ciężkich, żeglarskich nocy współzałoganci po kilku chwilach przestają być tylko towarzyszami podróży, stają się przyjaciółmi, których nie zapomnisz do końca życia. Dwukrotnie moim kapitanem był Andrzej Trojanek - człowiek z ogromną wiedzą i jeszcze większym poczuciem humoru, dzięki któremu moje żeglarstwo morskie, z którym przygodę rozpocząłem od rejsu właśnie z nim, zmieniło na dobre moje życie. Przygodę na Bałtyku przeżyłem pod okiem kapitana Marka Popiela, od którego również wiele się nauczyłem i zapamiętam ten rejs na długo. Czekam na kolejny sezon. Może tym razem na Północne, Andrzeju?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jan Rachoń (Rejsy morskie po Bałtyku - sierpień 2006 oraz marzec 2008)
Z Andrzejem Trojankiem pływałem na żaglowcu "Fryderyk Chopin", doskonały oficer - potrafiący dowodzić załogą także po angielsku. Polecam każdy rejs z tym człowiekiem, ma wspaniałe poczucie humoru i przenosi zwykłe żeglowanie na nieosiągalny chyba nigdzie indziej poziom rozrywki. Potrafi zachować zimną krew i trzeźwo myśleć nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Nie ma zbyt wielu tak młodych kapitanów z tak dużym doświadczeniem. Dodatkowo, nie wykazuje żadnych problemów w komunikacji z młodzieżą. Na Chopinie spotkałem także Adama Krupę, człowieka, który żyje po to aby żeglować. Pamiętam, jak pewnego razu poszliśmy zapoznać się z załogą "Sztandart-a" (przepraszam ale nie pamiętam dokładnej pisowni), wydaje mi się że był to TSR w 2007r. Adam zabrał ze sobą gitarę i zaczął grać i śpiewać piosenki... po Rosyjsku. Ten człowiek jest prawdziwą skarbnicą ciekawych historii i opowieści.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Agnieszka Jackowicz (Rejs "wokol" Chorwacji - I etap - 13-22.07.2007)
Nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń co do organizacji rejsu - bardzo profesjonalnie wszystko przygotowane, załoga bardzo zwracałą uwagę na bezpieczeństwo, mieliśmy szkolenie wstepne jak sie zachować w nieprzewidzianej sutuacji, pogadankę dotyczącą środków ratunkowych i tego co kto powinien wiedzieć jak wypływa na morze. Kapitan rejsu był absolutnie doświadczony w prowadzeniu jachtu (staż, stopień morski, doświadczenie) tak więc można było spokojnie spać poza swoją wachtą ;). Atmosfera była pierwsza klasa, rejs był bardzo udany, były zrealizowane wszystkie punkty programu, piekna pogoda... Każdemu życzę takiego rejsu.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Grażyna Skrobisz (Rejs w Chorwacji - 26.04-03.05.2008)
Pływałam z Blue Water Club w maju, atmosfera pozytywna, jacht w dobrym stanie, prowadzony przez sternika z dużą wiedzą, świetnym poczuciem humoru, ogromną cierpliwością i wyrozumiałością :-) wiatr i załoga dopisali :-) Dopłynęliśmy do wszystkich najciekawszych miejsc na trasie. Dorzucając do powyższego urocze zatoki, wyspy, wspaniałą przyrodę, ciekawe miasteczka... dostajecie gwarancję niepowtarzalnej przygody :-)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Julia Morawa (Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)
Blue Water Club to w pełni profesjonalna firma, o czym miałam okazję przekonać się podczas tegorocznego wrześniowego rejsu w Chorwacji. Wszystkie kwestie organizacyjne począwszy od wyjazdu z Polski aż do powrotu były dopięte na ostatni guzik. Podczas żadnego dotychczasowego wyjazdu nie miałam do czynienia z tak niepowtarzalną i fantastyczną atmosferą i ludźmi, mając jednocześnie pełne poczucie bezpieczeństwa, które jest dla skipperów Blue Water Club - ludzi otwartych, kulturalnych, lubiących zabawę, ale przede wszystkim odpowiedzialnych - wartością nadrzędną.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ewa Karwińska (Rejsy w Chorwacji - 26.04-03.05.2008 oraz 06.09-13.09.2008)
Blue Water Club to fantastyczna organizacja. Uczestniczyłam w dwóch przygodach bluewaterowych. Dwa cudowne rejsy w Chorawcji. Atmosfera fantastyczna, ludzie ciekawi, wszytsko świetnie zorganizowane. Mimo, że nie mam uprawnień żeglarskich i w tym roku na morzu byłam pierwszy raz, z Blue Water czułam się naprawde bezpiecznie. Skipper z którym pływaliśmy - Andrzej Trojanek, to bardzo odpowiedzialny cżłowiek, bezpieczeństwo załogi stawiał na pierszym miejscu. Dzięku Niemu i Blue Water Club złapałam morskiego bakcyla. Szczerze polecam nawet tym, którzy nigdy nie pływali!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Grzegorz Wiszenko i przyjaciele (grupa zorganizowana - 8 osobowa)
(Rejs w Chorwacji - 20.09-27.09.2008)
Za pięć dwunasta zachciało się nam rejsu w Chorwacji. Blue Water Club to był zupełny przypadek. Andrzej Trojanek w dobę przedstawił konkretną propozycję. Wyglądała przyzwoicie. I najważniejsze - super skipper. Na początku ustaliliśmy gdzie chcemy płynąć i że oczywiście żagle to interesujący nas element rejsu. Rada dla wszystkich - czytajcie umowę, tam jest wszystko co wam wolno, a czego nie. W praktyce można dużo więcej, byle drastycznie nie przeginać. Chyba najważniejszy na rejsie jest skipper - ja miałem szczęście płynąć z Adasiem Piwowarczykiem.
Andrzej Trojanek to zdecydowanie profesjonalista w swojej branży, trzeba tylko szczegółowo określić jakie się ma oczekiwania. Pozdrawiam ekipę Blue Water Club i do zobaczenia na szlaku.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Małgorzata i Dariusz Faszczewscy (Rejs "wokol" Chorwacji - I etap - 13-22.07.2007)
Blue Water Club to firma, którą z najwiąkszym przekonaniem możemy polecić. Mieliśmy niewątpliwą przyjemność odbyć rejs po Adrjatyku pod dowództwem Andrzeja Trojanka. Wspaniała organizacja, obsługa i niedrogo, pełen profesjonalizm. Atmosfera w czasie rejsu prawie rodzinna. Jeszcze raz polecamy gorąco, jeśli chcesz przeżyć wspaniałą przygodę i nie wydać góry kasy to tylko z Blue Water Club.